21.09.2018

Bitwa o Gotland – Delphia Challenge 2018

Finał bałtyckich zmagań

Obecnie na trasie pozostaje już tylko jeden jacht biorący udział w Wielkiej Żeglarskiej Bitwie o Gotland. Pozostałe są w porcie, a jeden po zgłoszeniu rezygnacji płynie na silniku do Sopotu. Jednak dopóki regat nie ukończą wszyscy zawodnicy, komisja nie może ogłosić pełnych wyników.

Dziś rano, w związku z brakiem kontaktu z jachtem Unique (Maciej Banach) oraz potwierdzoną obserwacyjnie przez Double Scotch (Aleksandra Emche) nieobecnością Macieja na pokładzie, a także mając na uwadze nadchodzącą zmianę pogody, organizatorzy zdecydowali się poinformować SAR o zaistniałej sytuacji.

Służby ratownicze podjęły decyzję o wysłaniu swoich jednostek w kierunku Unique. Obok Unique w tym czasie znajdowały się Double Scotch (Aleksandra Emche) oraz jacht asystujący Brązowa Atena. Ratownicy potwierdzili, że kapitan Unique czuje się dobrze, ale ma drobną kontuzję nogi. Udzielili mu pomocy i potwierdzili, że jest zdolny do kontynuowania żeglugi. Maciej Banach podjął decyzję o wycofaniu się z regat i zmierza na silniku do portu w Sopocie.

Na morzu jako ostatnia jednostka regat pozostaje Double Scotch (Aleksandra Emche). Aleksandrę na trasie do mety będzie eskortować jacht asystujący Brązowa Atena. Meta znajduje się dokładnie pod wiatr, który stopniowo przybiera na sile.

Prognoza pogody na dziś przewiduje wiatr południowy o prędkości 17-19 węzłów, w porywach do 28. Prędkość porywów będzie się rosła do 32, a następnie do 36 węzłów (co oznacza sztorm o sile 8 stopni w skali Beauforta) po godzinie 1500.

***

Wczoraj po południu do mety dopłynęły dwa z trzech najmniejszych jachtów jakie brały udział w tegorocznej Bitwie, czyli klasa Mini. Pierwszy był Krzysztof Kołakowski (Diamant650), a dwie godziny za nim Marcin Wroński (Fidoo). Trzecie Mini, uszkodzone w wypadku jaki zdarzył się w nocy 19 września, pozostało na Gotlandii, a jego kapitan wraca do kraju na jachcie asystującym.

Kolejnym zawodnikiem jakiego powitano wczoraj w porcie był Tomasz Ładyko na jachcie Oddysey. Po nim, w nocy, linię mety przekroczyli: Wiesław Krupski (Four Winds) i Łukasz Wasilewski (Arietis), a dziś rano Paweł Kielak (Krewetka) oraz Tomasz Kubacki (Facil).

Więcej informacji bezpośrednio z trasy na bieżąco jest zamieszczanych na profilu Facebookowym regat: https://www.facebook.com/pages/Bitwa-o-Gotland/142665052544461

...............................................................................................................................................................

Bitwa o Gotland to najtrudniejszy morski wyścig żeglarski w Polsce. Zasady rywalizacji od lat pozostają bez zmian – trasa liczy 500 mil dookoła Gotlandii i trzeba ją pokonać bez przystanków, żeglując solo.

Ukończenie Bitwy daje kwalifikację do startu w międzynarodowych regatach oceanicznych samotników i jest uznawane m.in. przez Royal Western Yacht Club of England.

Ubiegłoroczna edycja obfitowała w emocje. Zawodnicy szukali schronienia przed silnym sztormem w portach w Polsce, na Gotlandii oraz w Kłajpedzie. Mirosław Zemke postawił wszystko na jedną kartę i wygrał wyścig z pogodą, kończąc regaty tuż przed wichurą. Jako jedyny z 22 startujących dotarł do mety bez postoju, zamknął pętlę dookoła Gotlandii i został zwycięzcą w wielkim stylu.

Morten Bogacki z Niemiec walczył na swoim Mini ile sił, jednak przy Helu zrezygnował, mając przed sobą zaledwie kilkanaście mil do mety, ale pod wiatr o sile 10° w skali Beauforta.

W tym roku również zobaczyliśmy na starcie zawodnika z Niemiec – to Jan Heinze startujący na jachcie typu Class 40. Pośród pozostałych zawodników było wielu weteranów Bitwy, startujących po raz trzeci, czwarty, a nawet piąty. Niektórzy z nich wracają na arenę morskich zmagań po kilkuletniej przerwie.

Liczni są również debiutanci – tych jest dziesięciu. Trzech zawodników wyruszyło na jachtach typu Mini650, najmniejszych w całej flocie.

Na starcie stanęły dwie kobiety – weteranka Aleksandra Emche, dla której był to już czwarty udział w Bitwie o Gotland oraz debiutantka, Honorata Wąsowicz, od lat związana z Bitwą od strony organizacyjnej.

Po raz pierwszy w historii Bitwy na starcie nie było nikogo z jej pomysłodawców. Dyrektor regat, Krystian Szypka, wraz z Jackiem Zielińskim oraz Radkiem Kowalczykiem koordynowali na lądzie wszelkie działania związane z organizacją regat.

Bitwa rozrosła się do bardzo poważnego przedsięwzięcia” – tłumaczy dyrektor regat, Krystian Szypka. „Naszym priorytetem jest niezmiennie bezpieczeństwo zawodników i profesjonalizm organizacyjny. Ponieważ budżet nie pozwala na zatrudnienie dużego zespołu, wszyscy trzej musimy sami zaangażować się w stu procentach. Zainteresowanie Bitwą rośnie z roku na rok – mamy coraz więcej chętnych, zarówno zawodników, jak i wolontariuszy żeglujących na jachtach osłonowych. To nas bardzo cieszy, ale też wymaga większego wkładu pracy” – dodaje.

Ze względów bezpieczeństwa organizatorzy zdecydowali w tym roku o wymogu obowiązkowego posiadania przez każdego z zawodników żagli sztormowych. W skład niezbędnego wyposażenia wchodzi również tratwa, radioboja EPIRB (lub lokalizator PLB), a także kombinezon TPS ograniczający wychłodzenie.

Nie interesują nas książkowe wymagania formalne, ale rzeczywiste rozwijanie bezpieczeństwa morskiego wśród żeglarzy” – mówi Krystian Szypka. „Bez większych oporów ze strony zawodników co roku podnosimy wymagania w tym zakresie. Wszystkie jednostki przechodzą kontrolę techniczną. Zazwyczaj jesteśmy mile zaskoczeni poziomem przygotowania jachtów i zawodników, które często wykracza poza obowiązkowy zakres”.

W tym roku zawodnikom towarzyszyło 7 jachtów osłonowych, których działania z pokładu Tornado koordynował kpt. Robert Nawrocki. Te jachty to: Barlovento II (kpt. Jarosław Wyrozębski), Brązowa Atena (kpt. Łukasz Korab), Cosmo (kpt. Piotr Szac), Delphia 40.3 (kpt. Przemysław Nowak), Estrella (kpt. Krzysztof Bieńkowski), Fujimo (kpt. Tomasz Kosobucki).

Jachty osłonowe pełnią rolę asekuracyjną oraz pośredniczą w komunikacji zawodników z biurem regat. Przekazują prognozy pogody oraz inne niezbędne informacje – najczęściej za pomocą radiostacji UKF, stanowiącej najpewniejszy sposób komunikacji na pełnym morzu.

Żeglarze i organizatorzy skorzystali z gościnności Mariny Przełom w Górkach Zachodnich, będącej portem startu i mety. W marinie na czas wyścigu mieści się biuro regat, a teren portu dostępny jest dla rodzin zawodników oraz

 

informacje prasowe: Milka Jung

Szczegółowych informacji udziela Krystian Szypka, tel. 501 664 314

http://bitwaogotland.pl/

https://www.facebook.com/pages/Bitwa-o-Gotland/142665052544461